„Przestań się zadręczać. Zacznij żyć i… chudnąć” – gdy nadwaga staje się przeszkodą w zostaniu mamą

Jeśli znaczna nadwaga uniemożliwia ci zostanie mamą to znak, że czas nad tym popracować i nie odkładać diety od przysłowiowego jutra. Brałaś się już wiele razy i nic z tego nie wyszło? Czas na zmianę nie tylko jedzenia, ale przede wszystkim myślenia. Gdybym tylko schudła… – ile razy to zdanie przesunęło ci w czasie zabranie się do realizowania planów, marzeń, celów?

Od razu na wstępie – nie, to nie jest książka o niepłodności, choć z pewnością odnajdziesz w niej mnóstwo znanych ci emocji związanych z brakiem ciąży. To książka o kobiecych deficytach – choć być może wydać się to paradoksem, skoro mowa głównie o nadwadze. Deficyt samooakceptacji, deficyt radości, deficyt motywacji, deficyt siły, deficyt chęci… A wszystkiemu winne kilogramy – dużo kilogramów, które nie tylko blokują zdrowe funkcjonowanie organizmu, ale przygniatają psychikę.

Otyłość i niedowaga u kobiet. Dlaczego nie możesz przez nie zajść w ciążę?

Nadwaga i otyłość to bardzo częste przyczyny, które blokują kobiecą płodność. „Musi pani schudnąć, a dopiero potem wrócimy do tematu ewentualnej niepłodności” – sporo kobiet usłyszało właśnie takie zdanie od lekarza. Z jednej strony to krzepiące, że wystarczy zrzucić zbędne kilogramy i szansa na macierzyństwo wzrośnie. Z drugiej, niepokojący sygnał, że kilogramy tak mocno wpływają na procesy w naszym ciele. 

„To dobija – zwłaszcza jak masz za sobą niezliczone diety, próby, miniskucesy i mega efekty jojo. Kolejny miesiąc z jedną kreską na teście wcale nie powoduje, że masz motywację, a wręcz przeciwnie – nie chce ci się już nic, choć doskonale zdajesz sobie sprawę, że nadwaga nie ułatwia ci zadania. Ale zajadasz ten stres, a potem znów kombinujesz, jak z tego wyjść, bo przecież musisz, jeśli chcesz być matką” – mówi Ania, która z nowym rokiem postanowiła zmodyfikować rozdział pod tytułem „dieta” oraz  „starania o ciążę”.

„Najgorszy był komentarz męża, który wcale nie złośliwie, a pewnie tylko nieumiejętnie, powiedział mi, że nie wypada mi nosić dopasowanych ciuchów. Nawet nie musiał kończyć, bo ja doskonale wiedziałam, o co chodzi. Nie lubiłam patrzeć w lustro. Któregoś razu pomyślałam, że nawet jeśli jakimś cudem zajdę w ciążę, a trzeba tu dodać, że otyłość to zabójca namiętności i seksu, to nawet nie będę widziała, jak mi brzuch ciążowy rośnie przez te wałki i fałdy…

Postanowiłam zadbać o siebie – dla siebie, dla męża, dla naszej relacji sprzed kilku lat. Jestem na diecie, którą ułożyła mi dietetyczka. Zobaczymy, czy to wpłynie na starania, liczę, że tak, ale nawet jeśli okaże się, że należy coś jeszcze zrobić w tym kierunku, to będzie mi zwyczajnie lżej – dosłownie i w przenośni – podjąć nowe wyzwania. Już nie jako zapuszczona i niepewna siebie młoda-stara, ale kobieta świadoma swej kobiecości i pragnień. Na razie schudłam 18 kilogramów przez trzy miesiące – i już jest gigantyczna różnica, pozostało mi jeszcze 12. Czy dam radę – bardzo tego chcę, bo mam cel: dziecko”.

Trenuj z Gosią: 9 ćwiczeń z krzesłem na wszystkie partie ciała (+wideo)

To nie jest następna książka o odchudzaniu

„Przestań się zadręczać. Zacznij żyć i… chudnąć” piszą na wstępie książki psychodietetyczka Elżbieta Lange i dziennikarka Marta Sadkowska. To nie jest typowa książka o odchudzaniu. To raczej mądra i spokojna rozmowa o jedzeniu, zaburzeniach odżywiania i o tym, jak to wpływa na samoocenę kobiet. Każdy wątek rozmowy autorki rozpoczynają historiami kobiet, które zmagają się z nadwagą i podejmują nieudane próby odchudzania, ale rozmawiają jednocześnie o różnych problemach kobiet w kontekście walki z kilogramami. Uświadamiają, że życie od diety do diety doprowadza głównie do frustracji, odrzucenia własnego ciała, niskiego poczucia wartości oraz utraty zdrowia. Zachęcają kobiety do innego sposobu myślenia na temat jedzenia. I inspirują do zmiany, która zaczyna się… w głowie.

Fot. materiały prasowe

Lange i Sadkowska przekonują, by przestać się odchudzać, a zacząć o siebie dbać – jeść pełnowartościowe produkty, ćwiczyć, ale przede wszystkim zaopiekować się sobą i swoimi emocjami.

Czasami proste sposoby są najlepsze. Zacząć można od posłuchania dosadnej rady „przestań sobie dopieprzać”, a potem krok po kroku budować pewność siebie, by po czasie móc powiedzieć do lustra: „cześć piękna, miło cię widzieć, wszystko ci się uda!”.

Książka sprzyja aktywnej lekturze. Na końcu każdego rozdziału znajdziecie ćwiczenia, porady, pytania, karty do wypełnienia, zadania domowe i podpowiedzi, które warto sobie wydrukować i powiesić w widocznym miejscu.


„Gdybym tylko schudła…” wyd. Zwierciadło cena: 34,90 zł.

Marta Sadkowska – dziennikarka pisząca od wielu lat o urodzie, zdrowiu i diecie w magazynach dla kobiet m.in. „Zwierciadło” i „Sens”. Zainteresowana zdrowym odżywianiem, medycyną alternatywną i holistycznym stylem życia. Wyznaje zasadę, że ciało to my, dlatego uważa, że nie tylko to co jemy, ale też jak żyjemy i jak myślimy ma wpływ na nasz wygląd i zdrowie.

Elżbieta Lange – psychodietetyk, coach zdrowia, prowadzi warsztaty Świadome odchudzanie – detoks ciała i duszy, odchudzała bohaterki programu TVN Style Sablewskiej sposób na… Uświadamia kobietom, że nie tylko to co i jak jedzą ma wpływ na ich nadwagę. Uważa, że większość diet odchudzających nie działa, jeśli nie uporamy się z emocjami, które są przyczyną problemów z odżywianiem i nie zmienimy złych nawyków.


Polecamy także:

No Comments Yet

Leave a Reply